Czego powinien się bać sektor MŚP w 2019 roku?


Rozpoczęliśmy kolejny rok, nadeszła więc pora podsumowań i prognoz. W ten trend wpisuje się firma G DATA Software, która przedstawia swoje najnowsze przewidywania odnośnie zagrożeń cybernetycznych, które w najbliższym czasie mogą szczególnie dawać się we znaki sektorowi MŚP. Czego powinny się obawiać małe i średnie przedsiębiorstwa?

– Zwiększony poziom zagrożenia wynika przede wszystkim z tego, że sektor MŚP nie ma wystarczających środków finansowych, aby odpowiednio się zabezpieczyć – mówi Łukasz Nowatkowski Dyrektor IT G DATA Software – jedynie 0,2% firm dysponuje budżetem na stworzenie efektywnej polityki bezpieczeństwa.

Nadchodzące miesiące zaowocują wzrostem ilości zagrożeń, zmieni się również ich charakter.

Podniesienie efektywności zabezpieczeń komputerów i smartfonów sprawia, że ataki celują już nie tylko w konkretne branże, ale nawet w konkretne osoby. Do tej pory na celowniku cyberprzestępców znajdował się przede wszystkim sektor finansowy. Udoskonalił on jednak swoje zabezpieczenia, w efekcie czego cyberprzestępczy półświatek przeniósł swoje zainteresowanie na inny krąg ofiar.

– Możemy być bardziej niż pewni, że w 2019 roku duża liczba ataków zostanie skierowana na sektor przemysłowy – mówi Nowatkowski – Podobnie jak w przypadku osławionych już ataków na urządzenia medyczne, atak na komputery obsługujące proces produkcyjny jest dość prosty. Dzieję się tak ponieważ, zdecydowana większość oprogramowania, które ma za zadanie sterować procesem produkcyjnym ma ponad 20 lat. Producenci nie oferują aktualizacji i tym samym mogą się one stać łatwym łupem dla hakerów.

Hakerzy

fot. Maksim Šmeljov – Fotolia.com

Hakerzy

Możemy być bardziej niż pewni, że w 2019 roku duża liczba ataków zostanie skierowana na sektor przemysłowy.

Eksperci przewidują również, że hakerzy będą próbowali perturbować działalność przemysłową, atakując proces logistyczny, zmieniając zamówienia i przejmując kontrolę nad dostawę surowców. Nie możemy zapominać również o tym, że część urządzeń może zostać zainfekowana zanim trafi do klientów, tak jak było to w przypadku telefonów komórkowych, które „zainfekowano” na etapie produkcji.

Rok 2019 to również udoskonalone złośliwe oprogramowanie. Może ono długo ukrywać się w firmowych sieciach, komputerach czy smartfonach. Będzie uruchamiało się dopiero po jakiś czasie, i nie będzie działać na stałe, co umożliwia omijanie większości zabezpieczeń oferowanych przez programy antywirusowe.

Właściciel firmy to klucz do jej tajemnic. Tu główną rolę będą odgrywać ataki typu ransomware.

– W 2019 roku możemy spodziewać się, że ogólna liczba ataków ransomware spadnie – twierdzi Nowatkowski – wzrośnie jednak ich wartość. Będzie to efektem ich nacelowania na konkretne osoby. Słowem hakerzy postawią na jakość, a nie ilość.

Musimy również pamiętać o RODO. O ile na razie ten temat przycichł, to konsekwencje wycieku danych osobowych mogą być dla sektora MSP szczególnie dotkliwe. Kary nakładane na firmy za nieodpowiednie zabezpieczenie baz danych będą uderzać właśnie w małe i średnie firmy, duże mając odpowiednie zasoby finansowe będą wstanie je udźwignąć.

– Coraz inteligentniejsze działania cyberprzestępców, będą wymagały coraz doskonalszych technik przeciwdziałania – mówi Nowatkowski – to ciągły wyścig. Uważam, że rynek zabezpieczeń będzie musiał zmierzać w kierunku rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, takich jak Deepray. Wszyscy musimy uczyć się i przewidywać zachowania hakerów, dotyczy to również programów antywirusowych.

You have Successfully Subscribed!